Hobby

Od czego zacząć przygodę z szydełkiem – pierwsze zakupy

Wiele osób zaczyna szydełkować po obejrzeniu jednego filmu albo po tym, jak ktoś z rodziny podaruje im motek włóczki i krótką instrukcję. Entuzjazm jest wtedy duży, ale już w pierwszym sklepie z pasmanterią pojawia się kłopot, bo półki uginają się od narzędzi, wzorów i kolorów. Szydełka występują w kilkunastu rozmiarach i kilku materiałach, a początkujący zwykle nie wie, które z nich naprawdę będzie potrzebne. Poniżej zebrano informacje o tym, co kupić na start, co może poczekać oraz jak uniknąć kilku typowych wpadek przy pierwszych robótkach.

Czego naprawdę potrzeba na początek?

Do pierwszych prób wystarczy niewiele, a nadmiar akcesoriów bywa raczej przeszkodą niż pomocą. Początkujący często kupuje całe zestawy z dwudziestoma końcówkami, po czym używa dwóch. Rozsądniej jest zacząć od krótkiej listy i uzupełniać ją dopiero wtedy, gdy podczas pracy zabraknie konkretnej rzeczy.

Na start przydają się następujące elementy:

  • jedno szydełko w rozmiarze 4,0 mm lub 4,5 mm;
  • motek gładkiej włóczki o średniej grubości;
  • nożyczki z krótkimi ostrzami;
  • igła do zszywania z dużym uszkiem;
  • centymetr krawiecki albo linijka.

Rozmiar około 4 mm uchodzi za wygodny punkt wyjścia, ponieważ oczka są na tyle duże, że łatwo je zobaczyć, a jednocześnie robótka nie rozrasta się tak szybko jak przy bardzo grubych narzędziach.

Jaką włóczkę wziąć na pierwsze próby?

Zamiast sięgać po najładniejszy kolor z półki, lepiej zwrócić uwagę na to, jak włóczka się zachowuje. Początkujący liczy oczka palcami i oczami, więc pracuje wolniej i częściej pruje, a materiał musi to wytrzymać. Włóczki puszyste, na przykład z mohairem, rozmywają wzór i utrudniają zobaczenie, gdzie wbić szydełko, a ciemne kolory dodatkowo chowają oczka w cieniu.

Najłatwiej pracuje się z gładką nicią, skręconą na tyle mocno, żeby się nie rozwarstwiała. Bawełna i mieszanki bawełny z akrylem są w tej sytuacji bezpiecznym wyborem, choć każdy z tych materiałów ma swoje słabe strony: bawełna jest sztywniejsza i potrafi męczyć nadgarstek, a akryl bywa śliski. Jasny, jednokolorowy motek o średniej grubości najlepiej pokazuje każdy błąd, a to właśnie pozwala szybko się uczyć.

Ile szydełek warto mieć w zestawie?

Kiedy pierwsze projekty są za nami, zwykle okazuje się, że jeden rozmiar przestaje wystarczać. Cienka bawełna wymaga mniejszej końcówki, gruba wełna większej, a każda zmiana włóczki to okazja, żeby zrobić próbkę i sprawdzić, jak dzianina się układa. Rozbudowa zestawu nie musi jednak oznaczać wielkich wydatków, bo zazwyczaj wystarcza kilka rozmiarów pokrywających najczęstsze zastosowania.

RozmiarDo jakich prac się przydaje
2,0-2,5 mmmaskotki z cienkiej bawełny, drobne elementy
3,0-3,5 mmcieńsze czapki, kolczyki, podkładki
4,0-5,0 mmszale, swetry, koce z włóczki średniej grubości
6,0-8,0 mmgrube narzuty, kominy, dywaniki

To oczywiście wartości orientacyjne, ale nawet przy takim ogólnym podziale łatwiej zdecydować, który rozmiar dokupić jako następny. Przy materiale także nie trzeba się spieszyć, ponieważ metalowe, bambusowe i plastikowe szydełko prowadzą włóczkę trochę inaczej, a różnicę czuje się dopiero po kilku godzinach pracy.

Pierwsze projekty – od próbki do czapki

Zanim ktoś zabierze się za sweter, dobrze jest przejść krótką drogę przez proste formy. Każdy z tych kroków uczy czegoś innego i pozwala zobaczyć postępy bez frustracji. Przykładowa kolejność wygląda następująco:

  1. Zrobić łańcuszek z około trzydziestu oczek i kilka razy go rozpuścić, żeby oswoić dłonie z ruchem.
  2. Wykonać kwadrat z półsłupków lub słupków o boku około 15 cm, utrzymując stałą liczbę oczek w rzędzie.
  3. Połączyć kilka kwadratów w podkładkę pod kubek, ćwicząc zszywanie i chowanie nitek.
  4. Spróbować robótki w kółko, na przykład prostej czapki albo małego woreczka.

Taka droga zajmuje zwykle kilka tygodni spokojnej pracy, a po jej przejściu większość wzorów z internetu przestaje wyglądać groźnie.

Typowe trudności i sposoby radzenia sobie z nimi

Pierwsze kłopoty są dość podobne u prawie wszystkich. Najczęstszy to zbyt ciasne oczka, przez które szydełko ledwo wchodzi w poprzedni rząd. W tej sytuacji pomaga zmiana sposobu trzymania nici: wystarczy odrobinę poluzować chwyt i pozwolić, by włóczka swobodniej przesuwała się między palcami. Drugi częsty problem to zmieniająca się liczba oczek w rzędach, której powodem jest zwykle pominięte pierwsze oczko albo dodatkowe oczko na końcu. Dobrym nawykiem jest liczenie oczek po każdym zakończonym rzędzie, przynajmniej przez pierwsze kilka robótek.

Osoby leworęczne często obawiają się, że będą potrzebowały osobnych narzędzi. Same szydełka nie mają jednak lewej i prawej wersji, a różnica dotyczy głównie kierunku pracy i sposobu prowadzenia nici, więc wystarczy znaleźć filmy instruktażowe pokazane w lustrzanym odbiciu. Zdarza się też, że początkujący odkłada robótkę po pierwszej niepowodzeniu. Warto wtedy pamiętać, że pruć nitkę wolno, a pomyłki są częścią nauki, nie dowodem braku talentu.

Na koniec przydaje się jedna prosta zasada. Zanim kupisz kolejne narzędzie, sprawdź, czy brak konkretnego rozmiaru faktycznie blokuje pracę nad bieżącym projektem. Jeśli tak, dokupienie szydełka ma sens, a jeśli nie, motek włóczki i spokojna godzina wieczorem zrobią dla umiejętności więcej niż nowy komplet w pudełku.

Szydełka dostępne w ofercie sprzedażowej na kokonki.pl.